W czwartek 15.05.2008 przeprowadziłem na SGH w ramach konferencji timesaver.pl warsztat pt. Jak zyskać czas i go utrzymać - systemy, narzędzia, praktyka"
Cieszę się z licznego przybycia studentów warszawskich uczelni, na spotkanie zapisało się ok 70 osób, z czego ankiety otrzymałem od 40tu, więc spodziewam się, że miałem nieco więcej gości.
Zebrałem też żo pozytywnych ocen, recenzje oraz porady i wnioski na przyszłość, na następne tego typu warsztaty.
Dziękuję wszystkim tym, którzy odpisali na mojego maila, a tych, którzy tego jeszcze nie zrobili zachęcam :-)
Organizatorom i uczestnikom serdecznie dziękuję.
piątek, 16 maja 2008
Odkryj swoje silne cechy
Jestem właśnie w trakcie 'trawienia' nowej książki w mojej kolekcji pt. Now, Discover your strenghts autorstwa Marcusa Buckinghama i Donalda O. Cliftona.
Książka przedstawia teorię, którą już kiedyś słyszałem, ale w którą nie dowierzałem - skup się na swoich silnych cechach, gdyż tylko wtedy jesteś w stanie osiągnąć wybitność w tym co robisz.
Ważne jest by zrozumieć co to znaczy 'to co robisz'. Ale o tym za chwilę. Najpierw co to są silne cechy - są to pewne zdolności, elementy naszego charakteru czy predyspozycje, które przejawiamy.
Przykładowo - samoorganizacja, empatia, zdolność analitycznego myślenia itd. Autorzy prowadzili badanie na szerokim gronie ludzi przez kilkadziesiąt lat i zgromadzili informacje na temat tego jakie cechy przejawiają ludzie, którzy są wybitni w swojej dziedzinie. Autorzy na podstawie badań przygotowali test osobowości, który ma na celu wyłonienie 5 najsilniejszych Twoich cech (po ang. themes, czyli bardziej motywy). Zadawali te same pytania różnym ludziom i na podstawie udzielanych odpowiedzi oraz rozmowy określali jak ludzie, którzy mają daną silną cechę najczęściej odpowiadają na dane pytanie. Test, który jest wynikiem tego badania wygląda tak, że dostajesz kilkadziesiąt pytań, na które musisz wybrać odpowiedź spośród dwóch możliwych oceniając, która jest Ci bliższa. Przykładowo
Które ze stwierdzeń jest Ci bliższe:
Bardzo lubię spać lub bardzo lubię biegać.
Jest sześć możliwych odpowiedzi na pytanie:
Bardzo bliska lewa odpowiedź, bliska lewa odpowiedź, neutralna, bliska prawa, bardzo bliska prawa.
Nie zawsze odpowiedzi są w takim kontraście, raczej są tak dobrane, żeby bardziej angażować podświadomość, dlatego są często zestawione tak, że z pozoru nic nie mają ze sobą wspólnego.
Wracając do sedna i tego co ostatnio o tym myślę. Parę lat temu pod wpływem treningów NLP nabrałem przekonania, że wszystko jest w życiu możliwe i człowiek jest w stanie osiągnąć wszystko co zechce. Potem zmodyfikowałem ten pogląd do postaci: owszem jest możliwe, ale może nam nie starczyć życia lub zasobów, żeby dany cel osiągnąć. Do tego przekonania doszedł nowy element - talent, który tłumaczy to, dlaczego niektóre rzeczy będzie nam łatwiej / szybciej / oszczędniej osiągnąć. Wydaje się to być w zgodzie ze zdrowym rozsądkiem i pasuje do mojego porzedniego przekonania. Nadszedł więc czas, żeby odkryć swoje talenty.
Po wykonaniu testu otrzymałem wynik w postaci 5 dominujących u mnie cech:
Zbieranie - czyli kolekcjonerstwo nowości, myśli, przedmiotów. "Jeśli dużo czytasz, to nie po to, by skonfrontować swoje teorie z cudzymi poglądami, ale po to, by dodać nowe informacje do własnych archiwów". Zgadza się :-)
Bliskość - "Niekoniecznie stronisz od nowych znajomości - możesz mięć inne silne cechy, które powodują, ze cieszysz sie sytuacja, w której obcy staja się twoimi znajomymi - ale ogromna przyjemność i sile czerpiesz z przebywania w pobliżu twoich serdecznych przyjaciół" Jakże trafne :-)
Odpowiedzialność -bez komentarza :-P
Uczenie się - "Niezależnie od przedmiotu swoich zainteresowań, zawsze będzie pociągał cie proces uczenia się. To właśnie sam proces, bardziej niż treść czy rezultat, najbardziej cie ekscytuje. Wytrwale i rozważne zmierzanie droga prowadząca od ignorancji do kompetencji dodaje ci energii. Dreszcz emocji towarzyszący poznawaniu pierwszych faktów, początkowym próbom odtwarzania czy zastosowania tego, czego sie właśnie nauczyłeś/aś, rosnąca śmiałość w wykonywaniu opanowanych juz umiejętności, to wszystko bardzo cie pociąga"
Ukierunkowanie (zapewne focus w oryginale) - " Ta potrzeba ukierunkowania ma w sobie sile sprawcza, ponieważ działa niczym filtr - instynktownie oceniasz, czy dane działanie pomoże ci przybliżyć sie do osiągnięcia twojego celu, czy tez nie." oraz "Wszystko to sprawia, ze jesteś niezwykle cennym członkiem zespołu. Kiedy inni zaczynają zbaczać z głównej drogi, ty sprowadzasz ich na nią z powrotem."
Jeszcze refleksja nad sportem. Sporty też lubię kolekcjonować, najbardziej lubię poznać nowy zestaw ruchów, slang danej dyscypliny, ale ponieważ jestem antyklubowy, nie lubię pozostawać w związkach, zrzeszeniach i innych formach organizacji. Wydaje mi się, że nie trafiłem jeszcze na sport, który by był moim talentem, choć jest kilka takich, w których mi dobrze idzie. Zawsze jednak napotykałem w nich na barierę rozwoju, choć teraz uważam, że to wina braku trenera. Do pewnego poziomu można dojść samodzielnie, ale dużo więcej można osiągnąć korzystając z fachowej pomocy.
Następny krok - to oczywiste pytanie. Chciałbym się dowiedzieć jak moje cechy mogłyby się sprawdzić w zupełnie innych rodzajach działań (zwanych zawodem ) niż ten, który obecnie wykonuję. To jest mój dalszy kierunek poszukiwań, o którym będę informował tu, tak więc zapraszam.
Książka przedstawia teorię, którą już kiedyś słyszałem, ale w którą nie dowierzałem - skup się na swoich silnych cechach, gdyż tylko wtedy jesteś w stanie osiągnąć wybitność w tym co robisz.
Ważne jest by zrozumieć co to znaczy 'to co robisz'. Ale o tym za chwilę. Najpierw co to są silne cechy - są to pewne zdolności, elementy naszego charakteru czy predyspozycje, które przejawiamy.
Przykładowo - samoorganizacja, empatia, zdolność analitycznego myślenia itd. Autorzy prowadzili badanie na szerokim gronie ludzi przez kilkadziesiąt lat i zgromadzili informacje na temat tego jakie cechy przejawiają ludzie, którzy są wybitni w swojej dziedzinie. Autorzy na podstawie badań przygotowali test osobowości, który ma na celu wyłonienie 5 najsilniejszych Twoich cech (po ang. themes, czyli bardziej motywy). Zadawali te same pytania różnym ludziom i na podstawie udzielanych odpowiedzi oraz rozmowy określali jak ludzie, którzy mają daną silną cechę najczęściej odpowiadają na dane pytanie. Test, który jest wynikiem tego badania wygląda tak, że dostajesz kilkadziesiąt pytań, na które musisz wybrać odpowiedź spośród dwóch możliwych oceniając, która jest Ci bliższa. Przykładowo
Które ze stwierdzeń jest Ci bliższe:
Bardzo lubię spać lub bardzo lubię biegać.
Jest sześć możliwych odpowiedzi na pytanie:
Bardzo bliska lewa odpowiedź, bliska lewa odpowiedź, neutralna, bliska prawa, bardzo bliska prawa.
Nie zawsze odpowiedzi są w takim kontraście, raczej są tak dobrane, żeby bardziej angażować podświadomość, dlatego są często zestawione tak, że z pozoru nic nie mają ze sobą wspólnego.
Wracając do sedna i tego co ostatnio o tym myślę. Parę lat temu pod wpływem treningów NLP nabrałem przekonania, że wszystko jest w życiu możliwe i człowiek jest w stanie osiągnąć wszystko co zechce. Potem zmodyfikowałem ten pogląd do postaci: owszem jest możliwe, ale może nam nie starczyć życia lub zasobów, żeby dany cel osiągnąć. Do tego przekonania doszedł nowy element - talent, który tłumaczy to, dlaczego niektóre rzeczy będzie nam łatwiej / szybciej / oszczędniej osiągnąć. Wydaje się to być w zgodzie ze zdrowym rozsądkiem i pasuje do mojego porzedniego przekonania. Nadszedł więc czas, żeby odkryć swoje talenty.
Po wykonaniu testu otrzymałem wynik w postaci 5 dominujących u mnie cech:
Zbieranie - czyli kolekcjonerstwo nowości, myśli, przedmiotów. "Jeśli dużo czytasz, to nie po to, by skonfrontować swoje teorie z cudzymi poglądami, ale po to, by dodać nowe informacje do własnych archiwów". Zgadza się :-)
Bliskość - "Niekoniecznie stronisz od nowych znajomości - możesz mięć inne silne cechy, które powodują, ze cieszysz sie sytuacja, w której obcy staja się twoimi znajomymi - ale ogromna przyjemność i sile czerpiesz z przebywania w pobliżu twoich serdecznych przyjaciół" Jakże trafne :-)
Odpowiedzialność -bez komentarza :-P
Uczenie się - "Niezależnie od przedmiotu swoich zainteresowań, zawsze będzie pociągał cie proces uczenia się. To właśnie sam proces, bardziej niż treść czy rezultat, najbardziej cie ekscytuje. Wytrwale i rozważne zmierzanie droga prowadząca od ignorancji do kompetencji dodaje ci energii. Dreszcz emocji towarzyszący poznawaniu pierwszych faktów, początkowym próbom odtwarzania czy zastosowania tego, czego sie właśnie nauczyłeś/aś, rosnąca śmiałość w wykonywaniu opanowanych juz umiejętności, to wszystko bardzo cie pociąga"
Ukierunkowanie (zapewne focus w oryginale) - " Ta potrzeba ukierunkowania ma w sobie sile sprawcza, ponieważ działa niczym filtr - instynktownie oceniasz, czy dane działanie pomoże ci przybliżyć sie do osiągnięcia twojego celu, czy tez nie." oraz "Wszystko to sprawia, ze jesteś niezwykle cennym członkiem zespołu. Kiedy inni zaczynają zbaczać z głównej drogi, ty sprowadzasz ich na nią z powrotem."
Jeszcze refleksja nad sportem. Sporty też lubię kolekcjonować, najbardziej lubię poznać nowy zestaw ruchów, slang danej dyscypliny, ale ponieważ jestem antyklubowy, nie lubię pozostawać w związkach, zrzeszeniach i innych formach organizacji. Wydaje mi się, że nie trafiłem jeszcze na sport, który by był moim talentem, choć jest kilka takich, w których mi dobrze idzie. Zawsze jednak napotykałem w nich na barierę rozwoju, choć teraz uważam, że to wina braku trenera. Do pewnego poziomu można dojść samodzielnie, ale dużo więcej można osiągnąć korzystając z fachowej pomocy.
Następny krok - to oczywiste pytanie. Chciałbym się dowiedzieć jak moje cechy mogłyby się sprawdzić w zupełnie innych rodzajach działań (zwanych zawodem ) niż ten, który obecnie wykonuję. To jest mój dalszy kierunek poszukiwań, o którym będę informował tu, tak więc zapraszam.
piątek, 9 maja 2008
Time boxing - sposób na produktywność
Wczoraj wpadłem na litemind.com na dwie nowe techniki pomocne w zarządzaniu czasem oraz leczące prokrastynację.
Timebudget - wyznaczanie sobie budżetu czasowego. Działa analogicznie do budżetu domowego - wyznaczasz ile czasu masz zamiar poświęcić danemu zagadnieniu. Autor podkreśla, że celem takiego podejścia jest wplatanie najwyższego pułapu naszego życia (cele nadrzędne, długoterminowe) w codziennym wyznaczaniem priorytetów. Tak, żeby nie wybierać między telefonem do babci, a pójściem pobiegać. Chodzi o to żeby w horyzoncie planowanego tygodnia poświęcić sprawiedliwie czas na różne elementy ważne w naszym życiu.
Pomocą służy tu druga technika - timeboxing - czyli wyznaczanie bloków czasu do pracy nad danym tematem, dziedziną lub grupą zadań.
Wyróżnia się dwa podstawowe typy 'pudeł czasu' mające nieco inne zastosowania.
A CzasoPudło o zamkniętym czasie końca - czyli np. robimy zadania przez 60 minut. Można to zastosować do 3 typów zadań:
1. zadanie, które jest b. duże (większy projekt) i przez 60 minut możemy przynajmniej się w nie wgryźć
2. zadanie, które zrobimy w wyznaczonym bloku czasu
3. zbiór małych, niepowiązanych sobą zadań z naszej listy (np. Next Action list dla użytkowników GTD)
B. CzasoPudło o otwartym czasie końca - służy zwalczaniu prokrastynacji. Chodzi o to żeby wyznaczyć tak krótki czas, żeby nas nie zniechęcił do zadania np. 15 minut - a potem wykorzystać to, że się w zadanie wkręcimy i pracować dalej.
Rozwinięciem tej metody jest technika (10+2)*5 służaca wyrobieniu sobie nawyku pracy w blokacz czasu. Zaczynamy od krótkiego czasu np. 10 minut. Przez ten czas robimy coś produktywnego. Potem mamy 2 minuty na małe przyjemności - zjeść coś, wypić, przeczytać itp. I znowu 10 minut i przerwa. Jest podstawa zasada - przerwy są obowiązkowe. Oczywiści chodzi o to, żeby z czasem wyeliminować te częste przerwy i dojść np. do 1 godziny pracy ciągiem nad dowolnym zadaniem.
Jest kilka przydatnych narzędzi komputerowych lub online do użytku jako zliczacz czasu. Można też wykorzystać te w zegarkach lub tzw budzik kuchenny.
Sam zacząłem ot testowania desktopowej aplikacyjki Egg Timer. super proste w użyciu i zawsze pod ręką (na kompie :-)
Timebudget - wyznaczanie sobie budżetu czasowego. Działa analogicznie do budżetu domowego - wyznaczasz ile czasu masz zamiar poświęcić danemu zagadnieniu. Autor podkreśla, że celem takiego podejścia jest wplatanie najwyższego pułapu naszego życia (cele nadrzędne, długoterminowe) w codziennym wyznaczaniem priorytetów. Tak, żeby nie wybierać między telefonem do babci, a pójściem pobiegać. Chodzi o to żeby w horyzoncie planowanego tygodnia poświęcić sprawiedliwie czas na różne elementy ważne w naszym życiu.
Pomocą służy tu druga technika - timeboxing - czyli wyznaczanie bloków czasu do pracy nad danym tematem, dziedziną lub grupą zadań.
Wyróżnia się dwa podstawowe typy 'pudeł czasu' mające nieco inne zastosowania.
A CzasoPudło o zamkniętym czasie końca - czyli np. robimy zadania przez 60 minut. Można to zastosować do 3 typów zadań:
1. zadanie, które jest b. duże (większy projekt) i przez 60 minut możemy przynajmniej się w nie wgryźć
2. zadanie, które zrobimy w wyznaczonym bloku czasu
3. zbiór małych, niepowiązanych sobą zadań z naszej listy (np. Next Action list dla użytkowników GTD)
B. CzasoPudło o otwartym czasie końca - służy zwalczaniu prokrastynacji. Chodzi o to żeby wyznaczyć tak krótki czas, żeby nas nie zniechęcił do zadania np. 15 minut - a potem wykorzystać to, że się w zadanie wkręcimy i pracować dalej.
Rozwinięciem tej metody jest technika (10+2)*5 służaca wyrobieniu sobie nawyku pracy w blokacz czasu. Zaczynamy od krótkiego czasu np. 10 minut. Przez ten czas robimy coś produktywnego. Potem mamy 2 minuty na małe przyjemności - zjeść coś, wypić, przeczytać itp. I znowu 10 minut i przerwa. Jest podstawa zasada - przerwy są obowiązkowe. Oczywiści chodzi o to, żeby z czasem wyeliminować te częste przerwy i dojść np. do 1 godziny pracy ciągiem nad dowolnym zadaniem.
Jest kilka przydatnych narzędzi komputerowych lub online do użytku jako zliczacz czasu. Można też wykorzystać te w zegarkach lub tzw budzik kuchenny.
Sam zacząłem ot testowania desktopowej aplikacyjki Egg Timer. super proste w użyciu i zawsze pod ręką (na kompie :-)
wtorek, 6 maja 2008
"On Writing Well"
Krótka książka audio, w zasadzie składa się z 3 książeczek.
Pierwsza część traktuje o pisaniu 'nie fikcji', głównie o stylu pisania.
Najważniejsze wnioski:
1. pisać prosto, jasno, jednoznacznie
Co to znaczy prosto?
- używać czasowników aktywnych, czyli nie w formie zrobić, stało się, tylko zrobiłem, coś ktoś komuś zrobił. Tekst staje się żywszy (oops!), powinienem powiedzieć "Takim pisaniem ożywisz tekst".
- używać rzeczowników podstawowych (w angielskim unikać rzeczowników o obcym pochodzeniu z końcówką 'tion'), czyli takich z podstawowego zakresu słownika średnio wykształconej osoby. Ja rozumiem to tak, żeby nie szukać na siłę akronimów, gdy słowo, którego chcemy użyć jest zrozumiałe dla wszystkich. Autor mówi o rdzennych rzeczownikach - takich, które należą do rdzenia pojęciowego języka (np. woda, ogień, światło itd) i dzięki temu wywołują u nas większe emocje niż neologizmy.
2. mniej oznacza lepiej
- skracaj o 50% po napisaniu
3. ćwiczyć, ćwiczyć, ćwiczyć (więc bloguję)
Druga - nie pamiętam sprawdzę.
Trzecia jest o pisaniu pamiętników (nie dzienników)
Metoda na rozpoczęcie: pisać w jednym wspomnieniu tylko o jednym wydarzeniu zamkniętym w czasie lub miejscu np. wakacje u Babci w górach. Napisać i odłożyć pisanie do następnego dnia. Kolejny opis o czymś zupełnie innym i tak dalej. W końcu zbierze się z tego coś na kształt pamiętnika. Podczas pisania możesz zauważyć wokół jakich tematów najczęściej się poruszasz, który obszar Cię interesuje, możesz z niego stworzyć zamkniętą całość - jeden zbiór.
Wobec tego zacznę też swój pamiętnik na razie prywatnie, jak się rozkręcę zacznę go publikować :-)
Pierwsza część traktuje o pisaniu 'nie fikcji', głównie o stylu pisania.
Najważniejsze wnioski:
1. pisać prosto, jasno, jednoznacznie
Co to znaczy prosto?
- używać czasowników aktywnych, czyli nie w formie zrobić, stało się, tylko zrobiłem, coś ktoś komuś zrobił. Tekst staje się żywszy (oops!), powinienem powiedzieć "Takim pisaniem ożywisz tekst".
- używać rzeczowników podstawowych (w angielskim unikać rzeczowników o obcym pochodzeniu z końcówką 'tion'), czyli takich z podstawowego zakresu słownika średnio wykształconej osoby. Ja rozumiem to tak, żeby nie szukać na siłę akronimów, gdy słowo, którego chcemy użyć jest zrozumiałe dla wszystkich. Autor mówi o rdzennych rzeczownikach - takich, które należą do rdzenia pojęciowego języka (np. woda, ogień, światło itd) i dzięki temu wywołują u nas większe emocje niż neologizmy.
2. mniej oznacza lepiej
- skracaj o 50% po napisaniu
3. ćwiczyć, ćwiczyć, ćwiczyć (więc bloguję)
Druga - nie pamiętam sprawdzę.
Trzecia jest o pisaniu pamiętników (nie dzienników)
Metoda na rozpoczęcie: pisać w jednym wspomnieniu tylko o jednym wydarzeniu zamkniętym w czasie lub miejscu np. wakacje u Babci w górach. Napisać i odłożyć pisanie do następnego dnia. Kolejny opis o czymś zupełnie innym i tak dalej. W końcu zbierze się z tego coś na kształt pamiętnika. Podczas pisania możesz zauważyć wokół jakich tematów najczęściej się poruszasz, który obszar Cię interesuje, możesz z niego stworzyć zamkniętą całość - jeden zbiór.
Wobec tego zacznę też swój pamiętnik na razie prywatnie, jak się rozkręcę zacznę go publikować :-)
Książki które czytam
Rozpoczynam cykl recenzji a raczej notatek z książek które czytam. Najlepiej będzie jeśli będę je miał tu na blogu, niż w luźnych notatkach w moim moleskine lub gdzie indziej.
Jakiś czas temu zacząłem też robić notatki z mapami umysłu ale wpadłem w pułapkę rozpisywania całej książki, co jest żmudne i zniechęca. lepiej będzie jeśli będę robił chociaż krótkie notatki o najważniejszych aspektach każdej pozycji, ewentualnie dorabiał do tego mapkę, której jednak nie w stanie robić w metrze lub idąc kiedy słucham książki. oczywiście można notować dzień po jak przeczytałem na www.litemind.com, także będę tak robił w postaci wpisów na blogu.
Jakiś czas temu zacząłem też robić notatki z mapami umysłu ale wpadłem w pułapkę rozpisywania całej książki, co jest żmudne i zniechęca. lepiej będzie jeśli będę robił chociaż krótkie notatki o najważniejszych aspektach każdej pozycji, ewentualnie dorabiał do tego mapkę, której jednak nie w stanie robić w metrze lub idąc kiedy słucham książki. oczywiście można notować dzień po jak przeczytałem na www.litemind.com, także będę tak robił w postaci wpisów na blogu.
Subskrybuj:
Posty (Atom)