środa, 14 stycznia 2009

Kierunek c.d.

W nawiązaniu do ostatniego posta zacytuję coś co przeczytalem u Steve'a Pavliny:

"Waiting for clarity is like being a sculptor staring at a piece of marble, waiting for the statue within to cast off the unneeded pieces. Do not wait for clarity to spontaneously materialize -- grab a chisel and get busy! "

Czyli jednym zdaniem "nie od razu Rzym zbudowano". Kierunek nie wytyczy nam się sam, jeśli nie będziemy nic robić. Dopiero próby nas przybliżają.

Większość ludzi, którzy odnieśli sukces w biznesie czy ogólnie życiu, zrobiło to dzięki nieudanym wcześniejszym próbom. Także można spróbować przeformułować każdą 'porażkę' w 'lekcję', a życie wyda nam się łatwiejsze i przy okazji czegoś się nauczymy, co może nas zbliżyć do naszych celów w przyszłości.

Brak komentarzy: