Moja ostatnia refleksja w trakcie lektury Potęga Podświadomości (Joseph Murphy) -
WIARA
jest najważniejsza.
Jeśli jest jedna rzecz, która dzieli ludzi sukcesu od tych którym się nie udaje to jest nią na pewno wiara.
Wiara w to, że coś się uda, wiara że będzie dobrze.
Murphy opisuje 2 rodzaje wiary - tzw. ślepą (często spotykaną u ludzi nieświadomych lub bardzo religijnych itp) oraz wytworzoną świadomie, ale w nieświadomości.
Teraz pytanie - jak tę wiarę w sobie wytworzyć?
Po lekturze kolejnych rozdziałów oraz artykułu w najnowszym Business Coaching Magazine doszedłem do wniosku, że chodzi o
SKUPIENIE
To na czym się skupiamy, determinuje naszą świadomość, która wpływa na podświadomość.
Jeszcze mądre zdanie - To, czy jesteś zestresowany jest wynikiem tego, na czym się skupiasz!
Moja żona mi ciągle powtarza, żebym nie mówił o swoich dolegliwościach, brakach, niedostatkach. Teraz jakoś dopiero to do mnie dotarło. Myślę, że ma to związek z odbieraniem porad jako krytyki :-)
Jak zmienić punkt uwagi?
Przez zadawanie
PYTAŃ
Wspomniana książka daje mi też nowe spojrzenie na to czym jest modlitwa i jak można się modlić lepiej.
Ostatnie moje doświadczenie z medytacją, jest zbieżne z tym, o czym dowiaduję się jeśli chodzi o wpływanie na podświadomość. Wiem to już od jakiegoś czasu, że w transie możemy skuteczniej wpływać na siebie, ale nie wiedziałem, że można też płytko wchodzić i łączyć się umysłami na poziomie nieświadomym.
Trochę w to nie dowierzałem, ale po lekturze książki mam do tego tematu nową WIARĘ :-)
piątek, 2 lipca 2010
Subskrybuj:
Komentarze do posta (Atom)
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz