Już od ponad roku staram się co niedziela planować nadchodzący tydzień, rewidować cele i kreślić plany na najbliższy czas. Od kiedy zaczęła się moja przygoda z rozwojem osobistym, przechodziłem różne etapy związane z planowaniem.
Zacząłem od systemu Anthoniego Robbinsa, który nazywa się RPM (Rapid Planning Method) - mimo że ćwiczyłem go pół roku, okazał się zbyt żmudny, przynajmniej na tym etapie na jakim jestem obecnie (w sensie zajętości, ilości projektów i zadań w życiu). Nadal jednak korzystam z elementów tego systemu. Ostatnio ćwiczę inny system Getting Things Done (GTD) Stevena Allena. Ten system koncentruje się na ogarnianiu codzienności, raczej niż na długoterminowym planowaniu.
Obecnie staram się połączyć zalety obu metod. Niedawno stwierdziłem, że czasami trzeba zacząć od ogółu (misja, plany długoterminowe), żeby ponownie złapać 'fokus' - wiedzieć nad czym się skupić z rzeczy codziennych - szczególnie kiedy jest ich dużo, a wszystkich nie ma sensu wykonywać, bo nie o to w życiu chodzi.
Do planowania co tydzień dołączyłem także przegląd miesięczny - ten staram się robić też wspólnie z żoną - poruszamy oprócz planowania też że to, co się dzieje między nami. Pomysł zaczerpnięty z koncepcji Dialogu Rodzinnego (Ruch światło Życie).
Na koniec roku między Świętami Bożego Narodzenia a Nowym Rokiem robię sobie przegląd roku.
Największym wyzwaniem teraz jest dla mnie ustalenie dobrej pory na cotygodniowe planowanie.
w niedzielę wieczorem niestety jestem zbyt zmęczony i często nie wychodzi to tak jak bym chciał. Teraz staram się albo rozbijać planowanie na 2 sesje albo robić to powiedzmy w niedzielę przed południem. Ważne jest żeby mieć czas na przemyślenia ogólno-życiowe, długoterminowe - wówczas przydaje się samotność. W ostatni weekend bardzo sprawdził mi się spacer po cichej części parku. Jak już się zastanowiłem nad priorytetami, nad celami, łatwiej mi było w domu przejść przez listę rzeczy 'do zrobienia'.
Będę tu opisywał dalsze sukcesy i mniejsze sukcesy (zwane czasem porażkami ;-) w planowaniu oraz jakie z tego płyną korzyści...
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz