poniedziałek, 14 kwietnia 2008

Czas na piknik

...jak mawiał ktoś z ulicy Sezamkowej. Moim 'piknikiem' będzie comiesięczne 30 dniowe wyzwanie. W zasadzie zestaw wyzwań w 'koszyku piknikowym'.

Od dłuzszego czasu staram się zmieniać różne swoje zachowania - pisałem wcześniej o koncepcji Life trackingu. Parę dni temu trafiłem na pomysł, żeby wyzwania te śledzić przez określoną ilość czasu - tak żeby mieć cel - żeby weszły w nawyk.

Publiczne zobowiązanie podobno pomaga znacznie - jak to ktoś napisał - nawet jeśli jedyną osobą czytającą Twojego bloga jest Twoja Mama ;-).

Zatem umieszczam dziś publicznie moje zobowiązania na najbliższe 30 dni, podzielone na 5 kategorii (uprościłęm parę dni temu moje cotygodniowe planowanie do pięciu kategorii):


Za 30 dni chcę móc powiedzieć ze:

1. dusza


raz w tygodniu czytam Biblię.

modlę się 2 razy - rano i wieczorem (dziękczynienie i prośby).

codziennie okazuje miłość żonie drobnymi gestami .


2. umysł

pisze posty na moim blogu 4 x tyg.

pracuję nad celami 5 x tygodniu

3. ciało

piję zioła 4 x tyg

jem sałatkę 6 x tyg

4. najblizsze otoczenie (dom, rodzina, przyjaciele)



dzwonię do rodziców 1 w tygodniu

sprzątam po śniadaniu

5. świat (praca, społeczność, dobro ogólne)

w pracy - ćwiczę działanie w blokach czasu .

systematycznie pracuje nad 2 projektami dla parafii - świat wolny od narzekania oraz projekcje multimedialne



To tyle, będę tu co tydzien zaglądać i pisać o postępach (kolejne postanowienie :-)

1 komentarz:

Kornel Kulisiewicz pisze...

Zgodnie z obietnicą umieszczam komentarze jak mi idzie.

Ostatni tydzień:

1. dusza - czytanie i modlitwa coraz lepiej. modlitwa może nie taka jeszcze jak bym chciał, ale ważne że coraz częściej pamiętam. na razie istotne jest wyrobienie nawyku.

okazywanie miłości żonie - tu mam do nadrobienia, ale czuję że idzie mi lepiej.

2. umysł

blog - zeszły tydzień słabo
praca nad celami - także

3. ciało

zioła - w zeszłym tygodniu 0 i w tym też na razie 0. rozleniwiłem się odkąd skończył mi się przygotowany zestaw. teraz muszę przygotować nowy.

4. otoczenie

rodzice i sprzątanie ok

5. świat

w pracy jeszcze muszę ćwiczyć bloki. teraz mam do tego taki ułatwiacz, że minimalizuję ilość aplikacji i okien otwartych w przegladarce.

projekty dla parafii idą do przodu.
wpadł też nowy - pomoc przy sieci w domu zakonnym oraz znalezienie elektryka.

W tym tygodniu skupiam się na żonie i na robieniu małych kroków, żeby projekty szły do przodu